Witajcie. Pozwolcie, ze sie na tym Forum (na chwile!

) wtrace. Wyjasnic najpierw musze, ze sie o nim dowiedzialem (a istnieje od 2002 r.?) dzis poprzez...

statystyke wwwejsc na
http://gesle.folk.pl .
Merytorycznie duzo - i to w takim e-gronie specjalistow od instrumentow dawnych - wniesc nie moge (tez z braku czasu), ale w sprawie Ostapa Kinraczuka (tez uzywana transkrycja "Kindratiuka" lub jeszcze bardziej fonetycznie zmiekczajac "cju", "t'iu", jak na wschodniej Ukrainie rosyjskojezycznej lub w pogranicznym surz'yku) i bandury, najkrocej siegam po (niewiele od ponad 10 e-lat, ale cos tez)
http://www.man.torun.pl/cgi-bin/wa?S2=muzy...=Kindr+or+Kytas (z Julianem Kytastym od 2003 r. kontakt e-mail'owy i opowiadal tez o wspolnym graniu Michael Alpert; Ostapa Kindraczuka spotkalem raz w Krakowie, ale skoro na festiwale zapraszal Krzysztof Kubanski, to kontakt musi miec, a okladki [i] cd niestety jeszcze w reku nie mialem, ale u
http://folk.pl poszukam, moze uzupelnili [CZY DOBRZE SIE DOPIERO - PO WYSLANIU JUZ TEGO POSTU, REEDYTUJE - DOCZYTALEM, ZE TO PADRE WYDAL?!?]) lub szerzej
http://www.man.torun.pl/cgi-bin/wa?S2=muzy...=S&q=bandur , wwwyjdzie np. dosc sie nasuwajace oczywiscie
http://bandura.net , ale to oczywiscie na pewno wiecie ode mnie lepiej i za to tu

"madrzenie sie" prosze o wyrozumialosc, jakos opisac musze. W Polsce na scenach festiwali (bo na ulicach Starowki w W-wie coraz czesciej rozni, tez np. z cymbalami, ale repertuar i poziom trudny do oceny w tych warunkach) z bandura grywali Taras Kompanyczenko (bardziej znany z lira korbowa i - w budowie bandurze bliskiej - kobza) i Jurij Fedynskij
http://rozstaje.pl/index2.php?d=zu,65 (tez pewno rozna transkrypcja, np. zmiekczenie nazwiska "Fiedi", po angielsku imie "Yu" lub "You"). Jesli jest zainteresowanie tym instrumentem i (?) mozliwosci organizowania koncertow, to bym zachecal do Stepana Szczerbaka
http://lemko.org/archive/julia/julia30a.jpg (a mi fot. - latem, byl w soroczce - zle zrobili

), ktorego mialem zaszczyt poznac w 2004 r. w Kijowie pod Sofia, ktore to jego miejsce jest opisywane w przewodniku (mam autograf!

), a jego kasete kupilem u tez wtedy poznanej (i bylem 1. w Polsce, co o nich pisal, wspolna fot. spod metra mam) kapeli "Buttia", ktora wlasnie byla wreszcie 1. raz w Polsce w XII w Lublinie na "Mikolajkach Folkowych" i w te sob. w W-wie na "Malance" - mozna!
A

glowna intencja mego listu, standardowa na wszystkich nowych forach o pokrewnej Muzykantowi tematyce (ale

nie wypadalo mi tylko o tym, to wyzej proba, by cos tez na temat) jest prosba, by (a np. Padre i Abdull

wyjasnia) niezaleznie od tych e-tu dyskusji, jesli wam wygodniej (wasz wybor, ale nie ma powodow, by "zamiast"), przynajmniej informacje i ewentualnie tez odeslania do watkow-zbiorow danych z tematyka Muzykanta zwiazanych, wysylac TEZ na Muzykant@man.torun.pl , jak e-zawsze od IV-1997 r. . Zycze tez tu milych i pozytecznych postow. Pozdrawiam! Do przeczytania i sie znow spotkania (przy mych mozliwosciach czasowych i e-obowiazkach, raczej zdaze na Muzykancie)!